W kategorii R6 prowadzi Mateusz Korobacz, który podczas przerwy po drugiej rundzie pucharu świętował swoje osiemnaste urodziny. 'Sołtys' o piętnaście punktów wyprzedza swojego poznańskiego kolegę, znacznie starszego i bardziej doświadczonego Marcina Małeckiego, który triumfował dwukrotnie, ale raz nie dojechał do mety.
Niespodzianką jest trzecia lokata debiutującego w pucharze Norberta Jędrzejewskiego, który ma na swoim koncie jedną wizytę na podium, ale w pierwszych trzech wyścigach wywalczył prawie dwukrotnie mniej punktów niż Korobacz. Po pechowym początku sezonu w Niemczech na uśmiech losu będą liczyli pucharowi weterani, Michał Irzyk, Tomasz Ciszewski i najstarszy w klasie Wojciech Lemański.
Do walki gotowa jest także Anna Sobotka, która podobnie jak Michał Irzyk, rok temu startowała w niemieckiej edycji pucharu Yamaha R6. Jedyna kobieta w stawce doskonale zna więc Oschersleben, a po opuszczeniu rundy w Brnie i pechowym weekendzie w Poznaniu liczy na udany wyścig i awans w klasyfikacji generalnej, w której zajmuje obecnie dziewiąte miejsce.
Podobnie jak podczas pierwszej rundy sezonu w czeskim Brnie, na niemieckim Oschersleben zawodnicy Fiat Yamaha Cup ścigali się będą w ramach treningów Bike Promotion, zaś w Poznaniu jako seria towarzysząca motocyklowym mistrzostwom Polski.
Weekend rozpocznie się od piątkowego, dwudziestominutowego treningu wolnego. W sobotę odbędą się dwie sesje kwalifikacyjne, zaś niedzielny wyścig wystartuje w południe i będzie liczył dziesięć okrążeń.
Wybudowany przed dwunastoma laty, tor Oschersleben liczy sobie 3667 metrów, 14 zakrętów i jest ulokowany tuż obok miasta o tej samej nazwie, niedaleko Magdeburga i zaledwie 254 kilometry od polskiej granicy. Na trasie tej swój najlepszy wynik w motocyklowych mistrzostwach Niemiec klasy Superbike rok temu wywalczył organizator i patron FYC, Andrzej Pawelec, który za sterami Yamahy R1 dojechał do mety na piątej pozycji.
Zapowiedzi trzeciej rundy Fiat Yamaha Cup towarzyszyła lipcowa kampania reklamowa pucharu przeprowadzona w Warszawie i Poznaniu.
Andrzej Pawelec - Organizator i Patron Fiat Yamaha Cup, sześciokrotny Mistrz Polski:
'Zawsze bardzo lubiłem tor Oschersleben. To bardzo techniczna i dość trudna trasa, dlatego zawodnicy klasy R6 powinni uzyskiwać czasy zbliżone do swoich kolegów na R1. Walka w niedzielnym wyścigu będzie więc z pewnością wyjątkowo zacięta. Sama jazda po tym torze może naszych podopieczny wiele nauczyć. Cały czas coś się tutaj dzieje. Proste są krótkie, hamowania ostre, a wyjścia z zakrętów bardzo ważne. Nie brakuje też miejsc do ataków. Tor jest ulokowany bardzo blisko miasta, co jest idealnym rozwiązaniem logistycznym i z pewnością również zostanie docenione przez samych uczestników FYC. Podczas pierwszej rundy w czeskim Brnie na kameralnym zapleczu panowała bardzo sympatyczna, rodzinna atmosfera i jestem przekonany, że w najbliższy weekend będzie podobnie, a zawodnicy i wszyscy nasi goście będą się dobrze bawić'.